Gdy czekasz na cud
Twe serce drży z niecierpliwością
Marzysz o nowym
Tęsknisz za starym
Pragniesz dotknąć niewidzialnego.
To czas, gdy nadzieja
Jest wszystkim, co masz.
Wypatrujesz znaków na niebie
Które zaprowadzą cię do miejsca
Gdzie nowe narodzi się.
Wsłuchujesz się w szepty wieczności
Twe oczy widzą wyraźniej
Twe uszy słyszą bardziej.
Bo czekasz na cud
Na Boga, który ożyje w twym sercu
Na wiarę, której małe ziarno wystarczy
By poruszyć tym, co zmienić się nie
chce.
Wtedy odkrywasz, że to wyczekiwanie
Pełne jest łaski
Obietnicą o niezmierzonej ilości
Gwiazd na niebie
O ziarnach piasku
Którego zliczyć nie można
O ziemi pięknej i nieodkrytej.
Bo czekanie to nadzieja na lepsze
Na to, co przychodzi z góry
Spełnienie obietnicy
Ojca Abrahama, Izaaka i Jakuba.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz