czwartek, 16 stycznia 2014

Zwyczajna miłość

Uśmiecham się do ciebie,
choć cię nie znam,
bo wiem, że Bóg,
który mieszka we mnie
chce byś zobaczyła Jego uśmiech.
Otwieram swe ramiona
bo wiem, że Jego miłosierdzie
pragnie objąć twe złamane serce.
Przynoszę ci nadzieję,
bo sama zostałam nią obdarowana.
Daje, nie oczekując nic w zamian.
Bo taki jest Ten,
który pierwszy cię ukochał.
I choć też noszę w sobie ból,
płaczę i tracę wiarę
to wiem, że Ktoś kto żyje we mnie
nieustannie mnie odnawia.
Dlatego znów się do ciebie uśmiecham
Podchodzę blisko,
bo On zawsze chce być jak najbliżej.
Ofiaruje ci siebie,
choć często to wykorzystujesz.
To nieistotne,
bo On wciąż czeka,
kocha taką zwyczajną miłością....
Dlatego idę, modlę się i ufam,
że Ten, który mieszka we mnie
ma moc sprawić, byś Go zapragnęła.
Bo zwyczajna miłość
mieszka na ulicy,
gdzie ludzie ludziom
przekazują Boga.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz