środa, 22 sierpnia 2012

NĘDZNICY

Żyją długo, umierając powoli.
Szukający wyzwolenia, pogrążeni w niedoli.
Bez nadzieji, w nadzieji by przetrwać.
Pokolenie pokoleniu głosi skażenie.
Poronione pragnienia dziedzictwem ich duszy.
Ułomne serca niezdolne do skruchy.
Nędznicy przychodzą na świat, którego nie chcą.
Płodzą zawiść i nieprzebaczenie.
Rodzą śmierć i zgorzchnienie.
Ich siedziba w dolinie cienia.
Uciekają przed światłem.
Ich twarze okryte hańbą.

Nędznicy są porśród nas:
Bogaci i biedni,
mali i wielcy.
Ich pochodzenie to nie ród, ani krew.
Ich chwała nie z tego świata.
Zmanipulowani przez swojego mistrza,
którego imienia nigdy nie poznali.
Jak głupie zwierzęta pozbawione woli,
nędznicy maszerują, oddając się do niewoli.

Nędznicy to ty i ja:
obarczeni jarzmem przodków,
spętani więzami przeszłości,
których sen przerwała rozpacz.

Wyrywam się z sieci mego przeznaczenia.
Przerywam pasmo niepowodzeń.
Zrywam kajdany, biegnę ku świetle.
Mistrzu mego ubóstwa, odkrywam wszystkie karty.
Porzucam tę grę.
Pielęgnując moje sny, zmierzam ku wolności.
Dziś opuszczam miasto nędzników.
Dziś zmieniam historię...

czwartek, 2 sierpnia 2012

I choose life

The english version of one of my poem...

I choose life
I breathe
I run
I risk
I fall down
I get up
I fall down again
With the rest of my strength
I get up
With the tears in my eyes
I run
I risk everything
what I  have and who I am.
I fall down. It hurts so much!
I can´t do this anymore!
Dissapointment
Anger
Pity
The eyes of those who have been waiting for it
The mocking smile
It´s over, they say!

I choose life
I get up
I breathe with all my soul
I run
I risk
I give everything to live...

środa, 1 sierpnia 2012

¿Para quién vivo?

¿Para quién vivo?
¿Quién vivirá conmigo?
¿Para quién muero?
¿Dónde encuentro lo que espero?
Puedo ir al fin del mundo
Sólo muéstrame el rumbo
El camino del amor
Sin tristeza y dolor.
El camino de la eternidad
Que me salve de mi soledad.
Cansada de buscar
Con tantos precios que pagar.
Luchando en la tempestad
Mi alma clamó por la libertad.
Extendí mis manos al cielo
Esperando al tiempo del deshielo
El sol llegó a mi corazón
Del Dios clemente recibí el perdón.
La querra se acabó
El amor ganó.
Tú estabas siempre allí,
Soy yo,que no te ví.
Para Tí viviré
Contigo moriré.